Dlaczego asertywność jest tak ważna ?

Witam 🙂  !

Dziś napiszę, dlaczego warto przestrzegać zasad asertywności w zespole – szczególnie takim, który jest mały i amatorski. Po co oraz jak odmawiać kolejnych dodatków i elementów do projektu który aktualnie tworzymy..
Postaram się przedstawić problem na przykładzie Battle for Asteron gdzie byłem Project Managerem.

Do czego prowadzi brak asertywności ?

Tak na prawdę, do tragicznego końca. Nie ma co tutaj dużo dyskutować i kombinować z tym zagadnieniem. Jeśli zespół pozwoli sobie na ciągłe wymyślanie i ulepszanie gry, nigdy jej tak na prawdę nie skończy. Jeżeli coś ulepszać – to tylko w okresie projektowania. Każdy pomysł, koncept ma jakieś wady i braki które należy doszlifować. Należy zrobić to w miarę umiejętnie i nie pochopnie.

Jak to wyglądało przy projekcie Battle for Asteron ?

Zaczęło się od tego, że Battle for Asteron było małym projekcikiem prostej gry multiplayer w której dwóch graczy stoi naprzeciwko siebie broniąc swych zamków i próbując przejąć ten wrogi. Pomysł trochę oklepany – ale ciekawy, szczególnie do użytku własnego 🙂

Jednak co się zaczęło dziać ? Wraz z dojściem nowych osób do zespołu, pojawiały się też kolejne innowacyjne pomysły. Nie było żadnego filtru który mógłby je przepuścić bądź odrzucić bez patrzenia na to jaki, taki features może być fajny. A to rozbudowany system gildii, a to podbijanie ziem i terenów. Była tego masa. Wszystko, ale to wszystko było dopisywane do listy rzeczy do zrobienia.

Co z tego wyszło ? Projekt był projektowany na bieżąco podczas jego trwania, co z tego, że programista potrzebował statystyk, jeśli właśnie przed chwilą został wprowadzony mega-wypas system zarządzania punktami do ulepszania postaci ? Po co komuś lista przedmiotów do danej lokacji ? Przecież można zrobić to lepiej !
W ostateczności projekt zamrożono – nie podołaliśmy wszystkim rzeczom. I choć to nie główny powód zamknięcia a jeden z wielu to i tak wymaga bliższego przyjrzenia mu się.

Jak się przed tym bronić ?

Po pierwsze, nauczyć się stanowczo mówić słowo „nie”. Rozumiem, że chcesz być miły – w końcu prawdopodobnie tej osobie nic nie płacisz (przy projektach niekomercyjnych oczywiście) a ona odwala kawał dobrej roboty. Ale jeśli grafik 3D mówi, mówi, że kolor paska życia powinien być losowo generowany z tysiąca różnych gradientów, bo się na tym zna i wie co lubią gracze, należy przeprosić i powiedzieć – „Hej, spokojnie. Zostało ustalone, że jest tak i tak. Game Designem zajmuje się ten i ten – i on ustala zasady. Rozumiem, że to nasza wspólna gra ale ile ludzi tyle pomysłów”. Przy większości przypadków to całkowicie wystarcza. Należy po prostu pokazać kto i co robi oraz za co jest odpowiedzialy. Właśnie, jeśli do takiej sytuacji dochodzi to prawdopodobnie nie zrobiłeś żadnego powszechnie dostępnego dokumentu w którym podajesz informację na temat tego kto i czym się zajmuje, kogo są dane role w zespole. Tym można wyeliminować wiele niechcianych kwestii.

Druga sprawa, projektuj i ustal do tego kompetentną osobę. Masz dobrego Copy Writera ? Któryś z twoich ludzi jest bardziej kreatywny ? Daj mu się wykazać ! 🙂
Oczywiście, powinieneś Ty, jako Project Manager, konsultować wszystkie Features jakie będziecie wprowadzać do projektu właśnie z taką osobą (Game Designerem) i patrzyć „krzywym okiem” na każdą rzecz, bez względu na to czy Ci się ona podoba czy nie 🙂

Na samo projektowanie pozostaw odpowiednią ilość czasu. Do póki nie będziesz miał rozpisanego wszystkiego od A do B – za nic się nie bierz. Nie ma sensu kodzić gdy tak na prawdę nie wiadomo jeszcze co zaprogramować trzeba.

Pozostała jeszcze jedna sprawa, nie mniej ważna – osoby które chcą, by projekt był dokładnie taki o jakim kiedyś marzyli. Ciężko im przemówić do rozsądku, dlatego ja zalecam delikatne usunięcie takiej osoby. To, że jest bardzo dobra w tym co robi (ale za to niszczy koncepcję gry) nie oznacza, że przyniesie wam to na dłuższą metę jakieś pozytywne aspekty. Prawdopodobnie odejdzie, zabierając co swoje, ze względu, że „pomysł na grę jest głupi i bez sensu”. Lepiej zawczasu zwolnić miejsca dla kogoś bardziej kompetentnego i opanowanego 😉

Reasumując: Nie bój się mówić głośno „Nie !” oraz zawsze wszystko planuj sam bądź wyznacz do tego kompetentną osobę.

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.

Reklamy

Posted on 2011/05/22, in Inne. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: