Be productive or… something ! Part 1.

Wstęp

Ten wpis będzie poświęcony produktywności oraz efektywności wykonywanych zadań, pracy a w wyniku i celów które sobie obieramy. Każdą rzecz którą poruszę postaram się oprzeć na moim własnym przykładzie. Wpis podzieliłem na kilka części, jest tego za dużo, żeby ładnie to wszystko za jednym zamachem pokazać.

Czym jest produktywność ?

Dla mnie produktywnością jest fakt robienia czynności które w mniejszym bądź większym stopniu (analogicznie mniejsza lub większa produktywność) mają pozytywny wpływ na końcowy efekt naszego działania lub/i przybliżają nas do naszego celu. Z drugiej strony produktywność (Dziękuję Mr. P) nie koniecznie musi być czymś co daje efekt w danej chwili. Powiedzmy, że pracujemy nad stworzeniem jakiegoś wybitnie długiego i mądrego tekstu. Nie zawsze osiągniemy na końcu lepszy efekt pracując osiem godzin pod rząd niż byśmy zrobili sobie godzinną przerwę.

Godzinna przerwa – powiesz, daje utratę godziny czasu w której moglibyśmy spokojnie napisać nawet kilka porządnych stron. Ja powiem – godzina, w której wypijesz herbatę, posłuchasz muzyki która Cię napędza bądź zrobisz cokolwiek relaksującego wpłynie nie tylko pozytywnie na Ciebie, Twoje myśli jak i samopoczucie a na dalszą pracę.

Tak więc czy godzina tak nic nie robienia musi być godziną nieproduktywną ? Wcale nie. Wyraźnie widać, że właśnie ta godzina która pozwoli nam się znowu dostroić spowoduje wzrost jakości końcowego efektu oraz ogólną efektywność w wykonywanej przez nas pracy.

Reasumując: produktywność to WSZYSTKO co wpływa pozytywnie na przebieg pracy oraz jej końcowy efekt.

Czym jest nieproduktywność ?

Wyobraź sobie, że jedziesz autobusem. Podróż trwa godzinę, Ty czujesz się dobrze – jesteś wyspany, najedzony, zrelaksowany i nie chce Ci się do WC. Co robisz ? Prawdopodobnie nic. Patrzysz za okno i podziwiasz mijający Cię krajobraz. Czy to ma wpływ na cele które sobie obrałeś ? Czy zagospodarowanie tej godziny może na Ciebie pozytywnie wpłynąć ? Oczywiście, możesz powiedzieć, że to tylko jedna godzina a autobus się trzęsie, na zewnątrz pada a z radia kierowcy sypie się muzyka która nie pozwala Ci myśleć. Tylko, że to żadne tłumaczenie.

W naszych czasach każdy posiada telefon z możliwością odtwarzania plików mp3 bądź zwykły odtwarzacz „empetrójek”. Cokolwiek z czym można zintegrować słuchawki. Wrzuć sobie podcast lub audiobooka których jest na prawdę dużo na prawie każdy temat i podczas takiej podróży słuchaj. Uwierz mi, że jeśli dany temat Cię zaciekawi to kierowca mógłby słuchać i muzyki Power Metal z Justinem Biberem.

Czas spędzony bez wykonywania czynności które wpływają na późniejszą pracę to czas zmarnowany. Drugi przykład: gry komputerowe. Z jednej strony godzina rozrywki nie jest zła i może pomóc się zrelaksować – to może być produktywne (choć najczęściej nie jest, są o wiele lepsze metody) ale nie musi. Śmiem zasugerować, że prędzej przyniesie to odmienny skutek niż myśleliśmy. Swoją drogą, ja takie „godzinki” tłumaczyłem tym, że sam pracuję nad tworzeniem gry komputerowej więc pogranie w inne może mi tylko pomóc (w sumie to w czym… ?) – cholernie błędne myślenie. Przy pisaniu książki nie zawsze pomoże Ci przeczytanie innej.

Reasumując: nieproduktywność to WSZYSTKO to co sprawia, że oddalamy się bądź nie przybliżamy do ustalonego przez nas celu.

Koniec części pierwszej ; )

Ps1: Bardzo bym prosił osoby odwiedzające bloga o udzielanie się w komentarzach – wiem, że Was trochę jest 😉 Mnie to motywuje do dalszego pisania a Wam pozwoli przeprowadzić ciekawą dyskusję.

PS2: Kolejny wpis będzie za kilka dni, i przedstawię w nim dlaczego ludzie wolą być nieproduktywni i jak to jest z wymówkami.

Reklamy

Posted on 2011/08/09, in Inne. Bookmark the permalink. 6 komentarzy.

  1. Całkiem niezły wpis, co do słuchania audio-book’ów to muszę niedługo wypróbować 😉 Polecisz jakieś serwisy, gdzie mogę znaleźć jakieś w technicznych/naukowych kategoriach?

    • Hmmm, techniczne sprawy – nie mam pojęcia 🙂 Jesteś w temacie np. programowania to pokombinuj z wujkiem google. Ja na przykład ostatnio słucham sobie podcastów ze strony Pawła Tkaczyka (a dokładniej Mała wielka firma)

  2. Przeglądnąłem te materiały „Mała wielka firma” i szczerze mówiąc zaciekawiło mnie to, więc na pewno ściągnę.

    To teraz tak bardziej do tematu. Czy uważasz, że forma rekreacji(wędkowanie na przykład) lub ćwiczenia fizyczne(bieganie) są według Ciebie produktywne?

  3. Bardzo zależy 🙂 Jeśli chcesz poprawić wytrzymałość fizyczną ciała, schudnąć etc, to bieganie będzie jak najbardziej produktywne. Jeśli w danym momencie pracujesz nad czymś, a bieganie pozwoli Ci się na chwilę oderwać i potem wrócić do pracy ze zdwojoną siłą to również jest produktywne.
    Nieproduktywne byłoby w momencie, gdybyś poszedł sobie pobiegać po prostu 🙂
    Z rybkami tak samo, można podciągnąć to pod to, że chcesz rybę na kolację więc łowienie ryb będzie w sumie produktywne ^^

  4. W pracy umysłowej, wszelkie czynności podczas których możesz się zrelaksować, oczyścić umysł ze zbędnych „danych” i w spokoju przemyśleć to co masz zrobić są czynnościami produktywnymi.

    • Prawie w pełni się z Tobą zgadzam, drogi Gościu 🙂
      Pamiętaj, że nieproduktywna może się taka przerwa zrobić po tym jak przesadzimy i ową przerwę przedłużymy do np. kilku godzin 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: