Lider MUSI lubić :)

Witam serdecznie.

Miałem nie pisać nic innego oprócz kontynuacji moich ekstra-serii jednak gdy o czymś pomyślę, po prostu muszę o tym napisać lub przegadać a mój wordpress daje mi w tym kierunku pewną szansę. Za chwilę przeczytasz o rzeczy która prawdopodobnie jest jasna i zrozumiała aczkolwiek rzadko stosowana. Sam pokombinowałem i się przekonałem, że niesie za sobą jedynie negatywne skutki 🙂

Morduj, Pal i zabijaj.

W jakimś bogu ducha winnym dyktatorskim państewku liderowanie na zasadzie przekop mi ogródek albo Cię rozstrzelam – ujdzie. W projekcie IT niekoniecznie : )

Zacznijmy od tego, że metoda „Twardej ręki” w drobnym (bardzo drobnym !) stopniu sprawdza się tylko w projektach dużych, nieźle opłacanych i takich których sloganem jest „Opalaj się w blasku mojej zajebi*tości ” (wybaczcie), przy czym oczywiście niesie ze sobą tylko krótkoterminowe korzyści. Mordowanie, Palenie i zabijanie ponoć w śród pracowników budzi trwogę, niepokój i nie pozwala skupić im się nad pracą ze względu na tego kata z plikiem dokumentów stojącym nad biurkiem. Oburzenie, złość przenosi się na biednego pracownika który z kolei będzie zły na szefa. Człowiek wykonujący swoje zadania wtedy oczywiście nie skupia się na robocie a na byciu ofiarą przełożonych, co skutkuje zmniejszoną produktywnością jednostki. Ale, ale – właśnie, jednostki. Gdy taka firma zatrudnia, powiedzmy, 300 osób (co wcale nie jest aż tak dużo) i każdy pracuje po 30% swoich realnych możliwości to menadżerowie i tak zarobią dużo, a co im tam. Co z tego, że każdy pracownik może wyrobić 120% z bananem na mordzie jak i tak szef dostanie godziwą wypłatę – po co mu się więcej męczyć ? A więc jaka jest rada na studwudziestoprocentówki ?

Od ucha do ucha.

Analogicznie jeśli nie możemy być źli (my, jako Project Managerowie) to jacy ? Mamy pozwalać sobie na wszystkie zachcianki pracowników ? Mamy tolerować ich wesołe rozważania na temat ulepszenia systemu biznesowego za sprawą zwiększenia pensji ?

No… tak 😉

Osoba która robi cokolwiek w naszym projekcie musi być traktowana jak zawsze uradowany człowiek (nawet gdyby ten człowiek był zawsze smutny…) co pozwoli mu nie myśleć o pracy jak o rzeźni a o miejscu gdzie może miło spędzić czas, rozwijając siebie. Nie ma niczego gorszego jak trujący szef : P

Tylko, że… jest jeden problem. Pomińmy kwestię tego, że „peace” wpływa pozytywnie na innowację w zespole i projekcie i przejdźmy do ciemnej strony widzenia we wszystkim słodkich i kolorowych odcieni. Złem koniecznym jest zbyt duża swoboda która nie zawsze działa pozytywnie na projekt. Pracownik który cały czas widzi rozradowanego szefa, niezależnie od tego co robi – szybko podłapie bakcyla i zacznie robić dziwne rzeczy ; ) A to cały dzień na Facebooku, a to przyniesie PSP do pracy, schowa się u Szefa w szafie i będzie go straszył etc. No więc co nam pozostaje ?

Punkt zero.

Neutralność skłaniająca się w stronę ciągłego optymizmu i zadowolenia. Przekroczenie granicy w „dół” i stanie się rzeźnikiem powinno być dozwolone w bardzo ograniczonym spektrum zachować pracowników (jak ktoś np. zacznie rzucać w Ciebie koszem na śmieci albo układać pasjansa na Twoich oczach -_-). Neutralność i brak emocji w większości spraw to jest to, ale bezpośrednia rozmowa z pracownikiem powinna być wzbogacona o miły ton, uśmiech i umiejętność motywująco-pocieszającą.

Bo manager też człowiek.

Posada managera ma jedną, bardzo dużą wadę – niezależnie od sytuacji należy wierzyć w projekt i być pozytywnie nastawionym do wszystkiego. W sumie nie jest to wada, a problem. Bo nie zawsze można wytrzymać z ciągłym bananem na twarzy. Wiadomo, że pracownicy mają swoje problemy i w małych zespołach lubią się nimi dzielić – nawet wtedy granicą jest neutralność i brak emocji – inaczej jest źle. Odbija się to na pracowniku, który może momentalnie stracić humor, chęć do pracy i inspiracje.

„Growy” przykład. Project Manager to samo uzupełniający się mana potion, którego nie da się wypić do końca ; ) Jeśli się skończy to pracownik również skończy bo bez many pracować nie może. A gdy nagle potion straci właściwości regeneracyjnego to głowa mała co się może dalej dziać.

Reasumując

Project Manager ma przerypane, szczególnie w Polsce gdzie wszyscy lubią ciągle narzekać : D
Bądź miłym i radosnym szefem, lubuj poddanych a oni lubować Ciebie będą.
Ps1: Jest trochę późno, ale myśli nie dają mi spokoju więc opublikowałem – uwaga na możliwe błędo-miny przeciw-intelektualne !

Ps2: Mam chęć na jeszcze dwa wpisy, już bardziej pod rozwój osobisty bo mnie kilka kwesti męczy i irytuje. Jutro.

Ps3: Obrazek który zamieściłem na początku wpisu mnie niszczy. Oficjalnie potwierdzam, że moje poczucie humoru zostało spaczone…

Reklamy

Posted on 2011/08/21, in Inne. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: