Ładna oprawa to nie wszystko

 

Zdarza się, że niektóre produkcje zachwycają nas swoją oprawą graficzną. Bywa i tak, że gry uchodzące za stylistycznie brzydkie i nijakie znajdują swoich amatorów za sprawą ciekawej lub innowacyjnej mechaniki. Co jednak z tymi perełkami które pomimo, że są piękne z zewnątrz, to w środku ospale przelewa się zwyczajna, szara idea twórcy?

W tym artykule przyczepię się do gry Bastion, niezależnego studia Supergiant Games, która zwróciła na siebie uwagę niebanalną oprawą audio-wizualną. Od tej strony też chciałbym rozpocząć ten wpis, który ma na celu pokazać, że jeżeli osiemdziesiąt procent gry to ładna grafika, a resztę stanowią monotonne systemy mechaniki to produkcja ma szanse jedynie na krótkoterminowy sukces.

Tak samo było z naszym przykładem. Na Bastion czekało wielu, serwisy o grach zachwycały się trailerami i gameplayami które pokazywały głównie zdecydowanie najlepszą stronę tej produkcji – piękną grafikę, cieszącą oko każdym detalem oraz kawał dobrej muzyki w wykonaniu Darrena Korb’a.

Jednakże po dłuższym kontakcie z grą okazywało się, że poza oczami i uszami nie nakarmimy nią nic więcej. Mechanika gry skupia się na prostej walce, kilkoma typami broni, i odskakiwaniu przed tym jak przeciwnik zada swój cios. Oczywiście nie zabrakło drobnego rozbudowywania czy ulepszania ekwipunku. Ogólnie rzecz biorąc gra reprezentuje sekcję produkcji  ”hack and slash”, gdzie naszym celem jest mordowanie dziesiątek przeciwników. I w zasadzie to koniec. Produkcja skupia się na opowiedzeniu historii (co z tego, że narrator wymiata skoro w pewnym momencie wolimy usłyszeć, że „bohater znalazł nową broń/ napotkał niezwykle silnego przeciwnika”, a wręcz tęsknimy za tym, niż kolejny raz „poszedł do X po Y ale Y już nie ma), oraz walce. W dodatku, pomijając kilka nieskomplikowanych minigierek, wszystko sprowadza się do tego, że musimy coś wybić aby przejść dalej. Opcjonalnie przebiec bo świat gry się niszczy na bieżąco.

Prawdopodobnie twórcy chcieli stworzyć oryginalne dzieło. Sztukę którą będzie można zapamiętać na długo. Tylko co z tego, kiedy gra w pewnym momencie przestaje być grą bo zaczyna nużyć a nie dawać przyjemność z rozgrywki? Oglądanie kolorowych, ładnych światów oraz wspaniałych detali tworzonych w pocie czoła jest dobrym dodatkiem, ale nie powinno stanowić głównej karty przetargowej jeśli chodzi o produkt w sektorze elektronicznej rozrywki.

Oczywiście nie mówię, że Bastion jest złą grą i należy jej się wystrzegać. Wręcz odwrotnie, jest produkcją którą chętnie zarekomenduję i polecę, ale nie osobom dla których gry to… gry, a nie interaktywne obrazy.

Reasumując ten krótki artykuł, jeśli tworzysz grę to pamiętaj, że nie wolno skupiać się zbyt dużo tylko na jednym aspekcie produkcji – grafice lub mechanice. Nie ma czegoś takiego, że grafika jest ważniejsza albo mechanika to w ogóle ma super priorytet. Wszystko musi być zrównoważone i tworzyć spójną, pełną całość aby dobrze działało. Tak więc, jeśli będziesz stał przed wyborem czy następny tydzień poświęcić na dopieszczanie systemów walki lub sztucznej inteligencji w grze czy grafik, to się zastanów czego już masz więcej.

Reklamy

Posted on 2013/10/15, in Horror & Game Design. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: